coat: SHEINSIDE | shoes: MYBLÜCHERS | bag: TOUS | pants: H&M| sweater: ZARA
Ostatnimi czasy wprowadzam w życie moją ulubioną refleksję – ‘posiadaj tylko to, czego naprawdę potrzebujesz’. Sprawdza się ona na prawie każdej płaszczyźnie, począwszy od ubrań, przez dekoracje wnętrz, aż po moją fryzurę. Byłam do swoich długich włosów bardzo przywiązana, mogę nawet powiedzieć że aż za bardzo. Przyszedł jednak dość niespodziewanie impuls ku temu, bym pozbyła się zniszczonych 10 cm, na których dość mocno odznaczała się moja zabawa w kolorystę. To przecież tylko włosy ! Tuż po wyjściu z salonu poczułam wolność, katharsis. Podobne, odżywcze reguły planuję wprowadzić w mojej garderobie: nie noszę – podaję dalej. Pewnie ta rzecz spodoba się komuś innemu a przecież mamy podobać się samej sobie. Polecam każdej z Was przeprowadzić takie wiosenne porządki by czuć wieczne lato, nawet w ciągu jesieni !
Recently I introduced my favorite reflection into life – ‘possess only what you really need’. It works at almost every level, starting from the clothes, through interior decorations, ending on my haircut. I’ve been attatched to my long hair very much, I can even say that way too much. However, quite unexpectedly the impulse came. I got rid of the damaged 10 cm that were a pure evidence for my lack of experience as a colorist. It’s just hair! Just after leaving the hairdresser, I felt freedom, catharsis. Similarly, I’m planning to introduce such rules into my wardrobe: if it’s not longer worn – pass it forward. Probably it will appeal to someone else and we have to be satisfied ours with our outlook. I ‘d like to recommend all of you to carry out the spring-cleaning in order to feel eternal summer, even during the fall !