jacket: zara | blouse: french connection | bag: makobags | shorts: sheinside | shoes: clarks

Jestem pewna, że wiele z Was miało okazję przeprowadzać bezowocne poszukiwania wymarzonej części garderoby – idealnej pary spodni, perfekcyjnej pary balerinek, ponadczasowej torebki, i znaleźć ją w najmniej oczekiwanym momencie. Taka sytuacja przytrafiła mi się z białą marynarką. Chodziła po mojej głowie już od ponad roku, ale nie umiałam znaleźć odpowiedniej. Każda kolejna przymierzona sztuka coraz bardziej oddalała się od tej stworzonej w mojej wyobraźni. W zeszłym tygodniu, zupełnie przypadkowo natrafiłam na marynarkę z posta w Zarze. Przymierzenie jej, przejście do kasy i płatność zajęły mi łącznie jakieś 30 sekund, bo dokładnie wiedziałam, że to dokładnie ta, o którą mi chodziło.

I’m sure that many of you have been in a search of  the perfect clothing piece – a classic pair of pants, ballerina, timeless bag but the researches were mostly unsuccessfull and the loss was found when least expected. That is what happened to me with this white thing. The white jacket was on my mind for over a year but I could not find the right one. Every single I tried on was far away from what I created in my imagination. Last week, quite by accident, I bumped into this piece at Zara’s. The procedure of fitting, checkout and payment took me about 30 seconds because I knew it was the one I was craving for.