180420141

180420142
180420143
180420144
180420145
180420146
coat: FEMALE WARSAW | sweater: PRESKA | scarf: SANTOSH | sneakers: CONVERSE | bag: MICHAEL KORS | watch: DANIEL WELLINGTON

The April weather is so unpredictable. This month I had the chance to enjoy summer shoes but I was forced to return to a warmer winter scarf and outwear as well. I found the perfectly tailored coat for that time from Female Warsaw in graphite color, which I just couldn’t take off during past week. It’s my favorite and most comfortable every day look.

Kwietniowa pogoda jest nieprzewidywalna. W tym miesiącu miałam okazję cieszyć się letnimi butami ale też byłam zmuszona powrócić do zimowego szalika i cieplejszego płaszcza. Idealnym okryciem na ten czas okazał się świetnie skrojony płaszcz Female Warsaw w grafitowym kolorze, z którym po prostu nie rozstawałam się w ubiegłym tygodniu. To mój ulubiony i najwygodniejszy zestaw na co dzień.

  • Hania

    Jess, czy ten płaszcz jest zapinany? Wygląda jak na Ciebie szyty! Super zestaw :)

    Przy okazji Radosnych i Rodzinnych Świąt Wielkanocnych :) ;*

    • Tak, płaszczyk jest zapinany na napy od wewnętrznej strony. Jest wręcz idealny na obecną pogodę, lekki i uniwersalny :)

      Bardzo dziękuję Haniu za Wielkanocne życzenia. Ja również życzę spokojnych, pogodnych i rodzinnych Świąt ! ;))) :*

  • domi

    jak nazywa się model torebki ?

  • Dorota Woźniczka

    Zwyczajnie, codziennie i pięknie. Jednocześnie bardzo klasycznie i elegancko! Świetnie.

  • Marti

    Piekny płaszcz;) Jess, wiesz moze czy jest jeszcze dostepny?

  • the watch is amazing! and i also love your ombre hair! it looks beautiful on you :)

  • Pieknie <3

  • Piękny płaszczyk :)

  • Justyna Gabrych

    Jess, zadowolona jesteś z tej torby? Kupiłabyś ją teraz, gdy marka jest tak popularna? :)
    Pozdrawiam :)

    • Tę torbę lubię wyjątkowo, bo jest zrobiona z normalnej skóry a nie saffiano, która mi się nie podoba. Ma też bardzo dobrą wielkość do codziennego użytkowania. Niemniej jednak, nowe modele torebek MK nie są już za bardzo w moim stylu…