blouse: zara | jacket: yves saint laurent | sandals: Lacoste | bag & watch: Michael Kors | hat: Patrizia Pepe | necklace: YES

Uwielbiam miejskie parki. Kojarzą mi się głównie z odpoczynkiem po intensywnym zwiedzaniu miasta, wylegiwaniem sie na trawie, przyglądaniu się grającym w piłkę, spacerującym, czy piknikującym ludziom.  Życie tam toczy się zupełnie inaczej, bardziej beztrosko. Nie ważne czy jest wielki na skale Central Parku, Parku Güell, Jardin de Tuilerie, czy mały, z kilkoma ławkami. Warto na chwile zwolnić tempo życia i poodychać trochę zielonymi płucami własnego miasta. Mam nadzieję, że moja zbilżająca się, opoźniona ‘majówka’ da mi taką okazję.

I love parks. They are a great place to rest after intensive city explorations. It feels so great to lounge on the grass and watch playing, strolling, or picknicing people. Life goes on there in a completely different way, more carefree. No matter if it is as big as Central Park, Park Güell, Jardin de Tuileries, or small, just with a few benches – it’s really good to slow down the pace of life and breathe with the green lungs of your city. I hope that my upcoming, delayed mayday would give me that opportunity.