NEW YORK PHOTODIARY

090720161

A month ago I set off on a journey that I’ve been dreaming for a long, long time and even though I knew and admired New York on a thousands of images seen on the internet, my first impression was – to be honest – mixed. After a few days spent in Boston, where life is calmer, the atmosphere is more family-friendly and entire 8 million residents less, NY seemed to me very busy and dirty, but this is how it is. With every single day these things stopped bothering me and I liked the city even more. People here have really amazing energy, it is impossible to get bored and you really can do everything you’re in the mood to. From the districts we visited I liked SoHo most where cast-iron buildings with ornaments cast iron can be found. Most of the breakfast-brunch places we ate at, were localized there too.
We rented a very stylish apartment in Brooklyn, Bushwick to be more precise we found at Airbnb service (if you still do not have an account, register by clicking on this link and you’ll get 16€ for your first booking). Low-set, sliding windows, white painted brick walls and delicate, soft light in the morning will always have a special place in my travel memories.
New York has a lot to offer. Despite six full days spent on intensive exploring, I could not reach all scheduled points in the list. I still feel a big hunger associated with this city and I can not wait to go back.

Minął miesiąc odkąd wyruszyłam w podróż, o której marzyłam od bardzo dawna i mimo, że znałam i podziwiałam Nowy Jork na tysiącach zdjęć oglądanych w internecie, moje pierwsze wrażenie było – krótko mówiąc – mieszane. Po kilku dniach w oddalonym o 350 km Bostonie, w którym życie płynie spokojniej, atmosfera jest bardziej rodzinna a mieszkańców o całe 8 milionów mniej, NY wydawał mi się bardzo tłoczny i brudny, ale to właśnie jest jego klimat. Z każdym następnym dniem przestawało mnie to razić i miasto podobało mi się coraz bardziej. Ludzie mają tutaj naprawdę niesamowitą energię, nie da się nudzić i można robić tutaj dosłownie wszystko na co ma się ochotę. Z dzielnic, które odwiedziliśmy najbardziej podobało mi się SoHo i znajdujące się tam cast-iron buildings ze zdobieniami odlanymi z żeliwa. Tam też lokalizowało się większość śniadaniowo-brunchowych knajpek, w których jedliśmy.
Wynajmowaliśmy bardzo klimatyczne mieszkanie na Brooklynie w Bushwick, które znaleźliśmy przez serwis AirBnb (jeśli nie macie jeszcze konta na tym portalu, zarejestrujecie się klikając w ten link a dostaniecie 16€ na pierwszą rezerwacje). Nisko osadzone, przesuwane okna, pomalowane na biało ceglane ściany i delikatne, miękkie światło o poranku na długo zostaną w mojej pamięci.
Nowy Jork ma wiele do zaoferowania. Mimo sześciu pełnych dni spędzonych na intensywnym odkrywaniu miasta nie udało mi się dotrzeć do wszystkich zaplanowanych punktów na liście. Czuje duży niedosyt związany z tym miastem i nie mogę się doczekać kiedy tam powrócę.

090720163
090720164
0907201615
090720165
090720166
090720167
090720162
090720168
0907201613
090720169
0907201610
0907201614
IMG_3597
0907201611
0907201612
0907201616

Zapisz

Zapisz

Zapisz