jacket: zara (similar here) | hat: patrizia pepe | skinnies: H&M | shoes: Randa | bag,watch: Michael Kors | necklace: lilou

To oczywiste, że każda z nas uwielbia robić zakupy, a stają się one jeszcze przyjemniejsze gdy wnętrze sklepu jest stylowe a obsługa pomocna i miła. W zeszłym tygodniu, jeszcze w dość słonecznej aurze, odwiedziłam salon Lilou w Katowicach, który wypełniony zapachem świeżych kwiatów i świeczek jest prawdziwym azylem dla każdej kobiety. Na ten dzień wybrałam prostą stylizację. Kapelusz w czarnej wersji powinniście już kojarzyć z wcześniejszych wpisów. W tym sezonie pojawił się w popielatym kolorze i nie mogłam przejść obok niego obojętnie, zwłaszcza że jest po prostu bezterminowy. Zestawiłam go z białą marynarką i moimi ulubionymi lordsami w kropki, które już niestety odłożone w pudełku, czekają na kolejny letni sezon.
It’s an obvious thing that every woman loves to shop. This become even better when the interior is stylish and the staff helpful and friendly. Last week, in more friendly weather conditions, I visited the Lilou store in Katowice, which is filled with the scent of fresh flowers and candles what actually turns it into haven for every single lady. I chose a casual outfit for that day. The hat in black version may seem familiar to you from previous entries. This season, it appeared in gray color option and I couldn’t resist it, especially when it’s simply indefinite. I matched it with a white jacket and my favorite dotted lords, that are already put aside in a box waiting for the next summer season to come.