2406201518

June was one of the more intense and unforgettable months of this year. Began with my run in Milan, a week after I was invited by Lusia via Roma to take part in the Firenze4ever event and a few days ago Zuza Bijoch’s birthday party was held in Warsaw.
It was my first time in Florence and the city made a huge impression on me, especially the Cathedral of Santa Maria del Fiore, the Baptistery and Ponte Vecchio. But we began with a visit to Lusia Via Roma concept store that has changed over this time in a truly fabulous place. Between the designer clothing there were clouds, rainbows and My Little Ponies plush toys that have been specially customized by brands like Kenzo, Marni, Fendi or Balmain and will soon be put up for charity auction. I met there a lot of international bloggers from around the world and in the evening attended the party in Ex Manifattura Tabacchi which is old tobacco factory.
The next day we visited the rest of the city also the Museo Gucci that surprised me very positively, because the exhibitions focused on one brand only generally tend to be monotonous. What’s more, the Pitti Uomo has just starded, so the number of well-dressed men in the Florentine streets were obscenely huge. Streetstyle photos were so obviously easy to take. I have my last month in Italy ahead of me and it’s filled with sightseeing plans so stay  tuned for more travel diaries to come.

Czerwiec był jednym z bardziej intensywnych i niezapomnianych miesięcy tego roku. Rozpoczął się biegiem w Mediolanie, tydzień późnej wzięłam udział w Firenze4Ever, evencie na ktrórego zostałam zaproszona przez Lusia via Roma a kilka dni temu odbyły się urodziny Zuzy Bijoch w Warszawie.
We Florencji byłam po raz pierwszy i zrobiła na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza katedra Santa Maria del Fiore, Baptysterium oraz Ponte Vecchio. Jednak zwiedzanie rozpoczęłam od Concept store Lusia Via Roma, który zmienił się na ten czas w prawdziwie bajkowe miejsce. Między ubraniami od projektantów znajdowały się chmurki, tęcze i pluszowe zabawki kucyków Pony, które zostały specjalnie zaprojektowane przez marki takie jak Kenzo, Marni, Fendi czy Balmain i zostaną wkrótce wystawione na aukcję charytatywną. Miałam okazję poznać tam osobiście bloggerki z całego świata a wieczorem bawiłam się na imprezie w Ex Manifattura Tabacchi, czyli starej fabryce tytoniu.
Następnego dnia zwiedzałam resztę miasta, między innymi Museo Gucci, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, ponieważ wystawy skupione na jednej marce z reguły bywają monotonne. Co więcej, tego dnia rozpoczął się Pitti Uomo, więc ilość świetnie ubranych mężczyzn na florenckich ulicach była nieprzyzwoicie ogromna. Zdjęcia streetstylowe robiły się po prostu same. Przede mną ostatni miesiąc pobytu we Włoszech podczas którego będę zwiedzała jeszcze intensywniej, więc kolejne miasta niebawem.

240620151
240620152
240620153
240620154
2406201513
2406201519
2406201514
2406201520
2406201515
2406201516
2406201512
240620155
240620156
240620157
240620158
240620159
2406201510
2406201517
2406201511

  • Kochana, musiałam udostępnić ten post :D Byłam rok temu we Florencji (zrobiliśmy sobie objazdówkę po Toskanii) i nie mogłam się nadziwić, jak to jest, że Ci mężczyźni są tam tak DOSKONALE ubrani! Potem zimą pojechałam do Mediolanu i było tylko jeszcze “gorzej”! To jest jakiś równoległy wszechświat jesli chodzi o modę męską! ;)

  • Hania

    Z utęsknieniem czekam na dłuższy urlop, takie widoki skutecznie odciągają mnie od pracy :))

  • Florencja jest miastem, do którego najczęściej wracałam podczas mojego Erasmusa. Ma w sobie coś magicznego, nie wspominając o przystojnych Panach ze zdjęć ;)

  • Ależ pięknie :-) godne pozazdroszczenia!