BIRTHDAY TREATS


A post-birthday update of what I got, partially myself but hey, it’s nothing wrong about it. I’ve been using pure natural rose water for some time as a face-skin tonic and I wanted to try the one from Santa Maria Novella. It’s more fragrant and has other ingredients but this refillable bottle is absolutely gorgeous. The other thing is a newest issue of Unconditional magazine – the most beautiful printed magazine ever existed, 100% adequate to my style. I will certainly share more of what’s inside later on but being honest with you, the best thing I got yesterday was precious time with my closest ones. Hug everyone you love really often, it’s never enough.

Po-urodzinowy wpis o tym co dostałam, częściowo od samej siebie, ale przecież nie ma w tym nic złego. Od dłuższego czasu używam czystej naturalnej wody różanej jako tonik do skóry twarzy. Chciałam spróbować wersji od Santa Maria Novella, która ma intensywniejszy zapach oraz zawiera inne składniki, natomiast butelka (którą można ponownie napełniać) jest absolutnie wspaniała. Kolejną rzeczą jest najnowszy numer Unconditional magazine – według mnie najpiękniejsze czasopismo jakie istnieje, w 100% adekwatne do mojego stylu. Na pewno podzielę się jeszcze tym co jest w środku, ale będąc z Wami szczera, najpiękniejszy prezent jaki wczoraj dostałam to czas spędzony z moimi najbliższymi. Ściskajcie wszystkich, których kochacie jak często to możliwe, tego nigdy za wiele.

  • Grunt to trafiony prezent!
    Czasopismo rzeczywiście kusi już samym wyglądem ;)