jacket: yves saint laurent | blouse: zara | bag: tous | shoes:gioseppo | jeans:h&m

Życie, które toczy się na lotniskach i dworcach jest dla mnie bardzo inspirujące. Często żałuje, że bywam w tego typu miejscach zaledwie kilka razy w roku podczas wyjazdu na wakacje bo obserwowanie ludzi zmierzających w różne kierunki świata, jest całkiem przyjemne. Jednak bycie częścią tego tłumu i podróżowanie jest o niebo lepsze. Zwykle zakładam długie i wygodne spodnie, często stawiam na sandały a podręczne rzeczy pakuje do pojemnej torby – coś do czytania, ciepły sweter, słuchawki i oczywiście obowiązkowa kawa na wynos.

The airport life is very inspiring to me. I regret not being in such places as often as I wish to, just during holidays. The pleasant part about those places is watching people moving in different directions of the world. But being part of the crowd and traveling is so much better. When on a board, I usually put on a long and comfortable pants, bet on sandals and have my stuff packed into capacious bag – something to read, a warm sweater, headphones and a obligatory takeaway coffee.